Ubranka dziecięce – Strona 6 – Ubranka dziecięce
This is default featured slide 1 title

This is default featured slide 2 title

This is default featured slide 3 title

This is default featured slide 4 title

This is default featured slide 5 title

Ulubione miejsca w szkole

Każdy z uczniów, którzy chodzą do szkoły, bez względu na to, z jakim typem szkoły mamy do czynienia, ma swoje ulubione miejsca w niej. Chodzi nie tylko o sale lekcyjne, ale również o zakątki korytarza czy też inne pomieszczenia, które sobie dzieci lub też nastolatki upatrzą. Mogą to być miejsca na korytarzu takie, które są zasłonięte, na przykład przez kwiaty. Niskie parapety, na których można siedzieć albo po prostu kąciki, w których nikt nie przeszkadza w plotkach czy też po prostu w siedzeniu i czekaniu na to, aż skończy się przerwa. Ulubionych miejsc jest więcej. Dla niektórych będzie to z pewnością sala gimnastyczna – wiele osób, zwłaszcza w gimnazjum, lubi sport. W liceum dzielą się już młodzi ludzie na dwie grupy: na tych, którzy rzeczywiście sport uprawiają i na tych, którzy próbują go za wszelką cenę unikać. Ulubionych miejsc wciąż może być więcej. Będzie duże grono osób, które lubią przychodzić do czytelni i tam siedzieć. Najtrudniej skupić się na przerwach, niemniej jednak na lekcjach, kiedy trzeba zostać i odrobić jakąś pracę domową, dla wielu właśnie biblioteka czy też czytelnia będzie najlepszym miejscem. W młodszych klasach, na przykład w szkole podstawowej bardzo ważnym miejscem dla wielu dzieci jest też świetlica. Nieraz zostają one wysyłane do niej wtedy, kiedy jakiś nauczyciel zachoruje i lekcja się nie odbywa albo kiedy muszą czekać jednostkę lekcyjną na kolejne zajęcia. Wiele tego typu miejsc można wymieniać – będą się one różnić jednak od rodzaju szkoły.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Biblioteka szkolna

Biblioteka w szkole jest zawsze – począwszy od pierwszych klas szkoły podstawowej aż po ostatnie klasy liceum czy też technikum. Oczywiście nie wszyscy regularnie do tego przybytku uczęszczają, jest jednak wielu uczniów, którzy lubią to miejsce i którzy wypożyczają więcej książek, aniżeli przeciętny czytelnik polski. Co ciekawe, ostatnimi czasy badania biblioteczne wskazują na zwiększenie zainteresowania czytelnictwem wśród dzieci i młodzieży. Młodzież być może niekoniecznie wypożycza lektury czy też niekoniecznie chętnie to robi, jednak inne tytuły rozchodzą się jak świeże bułeczki. Największym problemem szkół jest niestety to, że najczęściej nie są one w posiadaniu nowości wydawniczych. Książki są drogie i mało którą szkołę stać na to, żeby regularnie zasilać księgozbiór. Jeśli jednak ktoś jest molem książkowym, nie będzie mu to przeszkadzało i na pewno znajdzie coś ciekawego dla siebie wśród tych tytułów, którymi biblioteka dysponuje. Niektóre biblioteki szkolne proponują swoim uczniom swego rodzaju szkolenia. Młodzież przychodzi i pomaga okładać książki, pieczętować, wypełniać rewersy – wszystko zależy od tego, na jakiej zasadzie funkcjonuje biblioteka, niemniej jednak wszędzie zawsze przecież trzeba książki kleić i okładać. Takie praktyki są przydatne choćby pod tym względem, że uczniowie uczą się szanować książki i starają sami ich nie niszczyć. W bibliotekach nieraz odbywają się też różnego rodzaju pokazy, nieraz przedstawienia, wszystko zależy od tego, z jak dużą szkołą ma się do czynienia.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Przedstawienia szkolne

Nie ma chyba szkoły, która nie organizowałaby przedstawień szkolnych. Te mają miejsce zawsze, każdego roku, nieraz nawet każdego miesiąca – wszystko zależy od pomysłowości kadry zarządzającej daną placówką. Uczniowie bardzo chętnie biorą udział w przygotowaniach, bez względu na to, ile mają lat. Czy to dzieci, które dopiero rozpoczęły szkołę, czy też nastolatki kończące liceum, wszyscy zwykle się mobilizują na taką okazję i przygotowują interesujący scenariusz. Przedstawienia szkolne, jak to już zostało powiedziane, organizowane są z różnych powodów. Niektóre w związku ze świętami państwowymi, inne (bardziej katolickie) również ze świętami religijnymi. Wiele szkół ma swoich patronów i im też poświęcają nieraz akademie, inne placówki natomiast organizują też różnego rodzaju swoje imprezy tematyczne, podczas których także potrzebni są aktorzy, którzy zagrają różnego rodzaju sceny. Im bardziej kreatywni uczniowie i chętny dyrektor, tym więcej tego typu wydarzeń ma w szkole miejsce. Ktoś mógłby powiedzieć, że burzy to porządek i że nie sprzyja nauce. Wręcz przeciwnie – uczniowie bowiem robią coś praktycznego. Muszą wykonać pracę od początku do końca, zmobilizować się, dopracować szczegóły i działać grupowo. To znakomita szkoła dla nich, i to szkoła życia, którą trenują w praktyce. Muszą się ponadto porozumiewać i dobrze dogadywać, a jeśli cokolwiek nie wypali, wówczas ponoszą odpowiedzialność zbiorową. Dlatego też wszyscy się starają i wkładają w przedstawienie całe swoje serce i zaangażowanie.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Co zrobić, gdy dziecko wagaruje?

Mało któremu uczniowi zdarzyło się, żeby nigdy w życiu nie poszedł na wagary. Najczęściej jednak na te się chodzi – czy to sporadycznie, żeby zobaczyć „jak to jest”, czy też znacznie częściej, z różnych powodów. Jedni nie lubią szkoły, inni po prostu lubią robić na przekór, a jeszcze innym wydaje się chodzenie na wagary dobrą zabawą. W niektórych szkołach jest to możliwe, zwłaszcza do etapu gimnazjum, ponieważ uczeń nawet jeśli nie zostanie przepuszczony z roku na rok, do szkoły chodzić musi aż do ukończenia osiemnastego roku życia. W liceum najczęściej nie ma już zabawy. Jeśli ktoś notorycznie wagaruje, wówczas można go nawet skreślić z listy, czyli innymi słowy, wyrzucić ze szkoły. Oczywiście mało kto lubi znajdować się w takich sytuacjach, niemniej jednak te zdarzają się, i to znów wcale nie tak rzadko. Co natomiast mają zrobić rodzice, kiedy dowiadują się, że ich dziecko wagaruje? Przede wszystkim zachować spokój. Jeśli będzie podejmowało się metody wychowawcze zbyt drastyczne, wtedy można nic nie osiągnąć, a nawet uzyskać przeciwstawny efekt. Natomiast w chwili kiedy podejdzie się do rzeczy z innej strony, wówczas można najbardziej buntującego się nastolatka przekonać do swoich racji. Przede wszystkim więc trzeba dążyć do rozmowy, egzekwując ją jednak nie bezpośrednio, ale w sposób bardziej dookolny. Dziecko samo musi chcieć porozmawiać z rodzicem. Jeśli to zrobi, to już krok do sukcesu. Wtedy trzeba tylko dobrze zadziałać i być może uda się przekonać ucznia, żeby nie wagarował więcej.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Szkoła – drugi dom

Gdzie młody człowiek spędza najwięcej czasu? Z jednej strony w domu, niemniej jednak jeśli patrzeć na to, że jeszcze kiedyś musi spać i zazwyczaj robi to przez siedem, osiem godzin, okazuje się, że szkoła oraz dom zajmują mniej więcej to samo miejsce. Jeśli bowiem idzie na sześć lekcji albo na siedem, co ma miejsce już w starszych klasach gimnazjum oraz w liceum, wówczas zwykle bywa w domu mniej nawet (nie śpiąc) niż w samej szkole albo w drodze do niej, albo na zajęciach dodatkowych w postaci kół zainteresowań itp. Jak więc widać, nie jest bez podstaw stwierdzenie, że szkołę traktować można jako drugi dom. Zwłaszcza że z niektórymi nauczycielami lekcje ma się codziennie – wystarczy spojrzeć na ilość lekcji języka polskiego, matematyki czy też innych bardziej popularnych, takich chociażby jak język obcy. Czy klasa zatem chce, czy nie chce, musi w jakiś sposób ze sobą kooperować. Powstają relacje bardziej lub mniej koleżeńskie, przyjacielskie, a nawet tworzą się pary. Oczywiście nie wszystkie relacje przetrwają siłę czasu, niemniej jednak bardzo często zdarza się tak, że jeśli ktoś z kimś spędził bardzo dużo czasu w tym samym pomieszczeniu (czyli sali, klasie), wtedy nawet jeśli spotka po wielu latach kolegę z klasy, będzie miał z nim o czym porozmawiać. Chodzi o to, że pewne relacje są głębsze niż mogłoby nam się wydawać. I że nawet jeśli z kimś nas już nic nie łączy, okazuje się, że mimo wszystko mamy wiele wspólnego, bo spędziliśmy w pobliżu kilka lat. Warto więc pielęgnować znajomości i to, żeby być z ludźmi na dobrej stopie.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Ulubione przedmioty w szkole

Niektórzy uczniowie nie lubią chodzić do szkoły – rzecz jest jak najbardziej normalna i nic w tym nadzwyczajnego. Część jednak osób mimo że nie przepada za chodzeniem do szkoły, to i tak lubi konkretne przedmioty albo nauczycieli, którzy wykładają te przedmioty, więc siłą rzeczy również same lekcje też. Jakie są najbardziej ulubione przedmioty w szkole? Wszystko zależy od tego, w jakim wieku są uczniowie. Młodsi uczniowie przede wszystkim lubią te lekcje, których jest sporo. Przywiązują się oni bowiem do pań prowadzących z nimi lekcje. A zatem najczęściej lubi się język polski czy też język obcy. W późniejszych latach szkolnych, co zaczyna się późną podstawówką i trwa przez całe gimnazjum, najchętniej uczestniczy się w zajęciach ruchowych. Największą popularnością cieszy się zatem lekcja wychowania fizycznego, ale również takie, podczas których niekoniecznie trzeba wyłącznie siedzieć w ławkach, a można zrobić również jakiś eksperyment, czyli na przykład na fizyce. W klasach późniejszych, w szkole takiej jak liceum czy technikum wiele zależy już od konkretnego profilu. Jeśli ktoś bowiem jest na profilu humanistycznym, bardziej będzie wolał zajęcia z historii czy też lekcje polskiego niż matematyki i na odwrót. Jeśli będzie w klasie matematyczno-informatycznej, istnieje większe prawdopodobieństwo, że do gustu przypadną mu zajęcia związane bezpośrednio z przedmiotami ścisłymi. Jak więc widać, możliwości i różnorodności jest wiele. Ważne, żeby każdy uczeń miał taki przedmiot, który naprawdę bardzo lubi.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Czym jest szkoła przetrwania?

Istnieje wiele biur podróży oraz innych podobnych placówek, które oferują swoim klientom rzeczy niezwykłe, w postaci wycieczek takich, jakich świat nie widział. Chodzi mianowicie o różnego typu szkoły przetrwania. A zatem uczestnicy takich szkół niewiele ze sobą biorą – nie zabierają ciężkich walizek, co najwyżej dużo bukłaków z wodą oraz najbardziej potrzebny sprzęt, taki jak nóż czy sznurek. Całą resztę są w stanie sobie znaleźć i wyprodukować. Wywozi się ich do lasu i zostawia. Podczas takiego obozu trzeba zrobić dokładnie wszystko od podstaw. Począwszy od wybudowania sobie prowizorycznej chaty, poprzez znalezienie pokarmu oraz jego przygotowanie (na przykład pieczenie koników polnych na ognisku), rozpalenie ognia czy też nauczenie się jakichś innych niezbędnych czynności. Oczywiście taka szkoła przetrwania nie jest przeznaczona dla wszystkich. Wiele osób nie ma wystarczająco dobrej kondycji fizycznej lub psychicznej, aby podołać tak ogromnej zmianie, która się dokonuje w przeciągu zaledwie kilku godzin. Niemniej jednak hartuje bardzo, zarówno ciało jak i ducha i jest do tego niesamowitą przygodą. Po powrocie z takiego obozu przetrwania właściwie nic nie jest straszne, nic nie wydaje się niemożliwe do wykonania. Okazuje się bowiem, że człowiek jest w stanie wiele znieść, wiele samodzielnie zrobić i do tego przy okazji pozostać w dobrym zdrowiu. A nawet w lepszym, ponieważ ma więcej ruchu i je mniej niezdrowych rzeczy. Szkoły przetrwania powinny być więc nieco bardziej popularne.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Najlepsza szkoła życia

Najlepszą szkołę życia ma się wtedy, kiedy zostaje się pozostawionym na pastwę losu. Oczywiście nie musi to być od razu rzecz bardzo drastyczna, chodzi jedynie o to, żeby wzbudzić w sobie odpowiedzialność za wiele rzeczy, które dzieją się dookoła. Kiedy musimy działać samodzielnie, kiedy jesteśmy zobowiązani do tego, żeby sobie z czymś poradzić i nie ma nikogo, kto mógłby nam w tym pomóc, musimy stanąć na wysokości zadania czy tego chcemy, czy nie chcemy. W innym przypadku może się okazać, że jeśli sobie nie poradzimy, to coś złego się przydarzy. Na przykład nie będziemy mogli wyjechać z kraju, w którym właśnie wybuchła wojna albo że straciliśmy bardzo ważną przyjaźń, albo pracę, albo cokolwiek innego. Najlepszą szkołę życia ma się więc wtedy, kiedy trzeba działać samodzielnie. Wówczas nieraz trzeba wspinać się na wyżyny swojej kreatywności, poruszać wyobraźnię, ale nie tylko. Czasem również trzeba w ruch wprowadzić swoje mięśnie, bo nieraz nie da się czegoś zrobić bez ich użycia, bez użycia siły. Połączenie głowy z mięśniami jest najlepszym możliwym, dlatego trzeba ćwiczyć rozsądek oraz wytrzymałość, kondycję fizyczną. W ten sposób będziemy umieli radzić sobie z wieloma sytuacjami, często również tymi, które są nie do końca możliwe do przewidzenia albo wręcz których zupełnie nie da się przewidzieć. Szkoły życia przy tym nie można się obawiać. Jest ona po to, żeby nam było łatwiej i lepiej, żebyśmy mieli więcej siły oraz odwagi do tego, aby podejmować różnego rodzaju decyzje i żebyśmy byli świadomi życia i siebie.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Szkoła średnia – czy istnieje takie pojęcie?

Ostatnimi czasy mówi się, że nie istnieje coś takiego jak szkoła średnia. Dawniej na porządku dziennym było posługiwanie się tym pojęciem, zwłaszcza z jednego powodu – takiego mianowicie, że przecież liceum jakiekolwiek ogólnokształcące czy też profilowane, czy zawodowe oraz technikum były szkołami, które dawały średnie wykształcenie. Współcześnie też tak jest. Po skończeniu gimnazjum ma się dopiero wykształcenie podstawowe, natomiast po ukończeniu liceum albo innej podobnej szkoły i po zdaniu matury – średnie. Nie ma w tej chwili wykształcenia średniego zawodowego przewidzianego w ustawie. Niemniej jednak funkcjonują wciąż te pojęcia i mają się całkiem dobrze. Co zatem przemawia przeciwko używaniu dzisiaj pojęcia szkoła średnia i zastępowanie jej konkretną nazwą szkoły, czyli na przykład liceum ogólnokształcącym albo technikum? Trudno odpowiedzieć jednoznacznie na to pytanie. Wydaje się, że głównym powodem może być przede wszystkim to, że w chwili obecnej mamy kilka różnych rodzajów szkół. Zatem nie tylko mamy do czynienia ze szkołą podstawową oraz średnią, ale powstało też gimnazjum, które interpretować również można byłoby jako szkołę średnią. Żeby nie pojawiały się niepotrzebne nieporozumienia, które sugerowałyby jeden albo drugi typ szkoły, chyba trzeba było zrezygnować z innego nazewnictwa. Niemniej jednak tak czy inaczej jeśli mowa o rodzaju wykształcenia, wtedy nieustannie mówi się o wykształceniu średnim, a więc takim, które ma się dopiero po zakończeniu edukacji w liceum albo w technikum.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Gimnazjum – czy ta szkoła jest potrzebna?

Wielu krytyków gimnazjum powtarza nieustannie, że wprowadzenie reformy edukacji było niepotrzebne i że w ogóle bez potrzeby powstał twór zwany gimnazjum. Jakie miałyby być powody tej bezsensowności ustanowienia gimnazjum? Przede wszystkim takie, że szkoła gromadzi osoby w najtrudniejszym wieku. Kiedyś rozkładało się to na dwa rodzaje szkół, w tej chwili natomiast na jednej przestrzeni pojawiają się ludzie w okresie dojrzewania, którzy zmieniają się z dnia na dzień, których charaktery są niezwykle chwiejne, którzy są podatni na wpływy innych i którym często nie w głowie jest to, żeby kogokolwiek słuchać, zwłaszcza obcych nauczycieli, którzy przecież nie mają z nimi wiele wspólnego poza tym, że muszą im pod koniec każdego semestru wpisać ocenę, a więc zaliczyć dany przedmiot. Wielu jest przeciwników gimnazjum, niemniej jednak pojawiają się również głosy za. Przede wszystkim jest to taki głos, że dzięki powstaniu tej szkoły, właśnie wszystkie nastolatki mogą mieć ze sobą do czynienia, a to sprawia, że szybciej poznają rzeczywistość, że stają się bardziej społecznie nastawione i że dzielą ze sobą problemy, co w tym wieku jest niezwykle ważne. Wychowanie takich osób jest oczywiście trudną kwestią, częstokroć niemożliwą bez pomocy rodziców i bez odpowiedniego wpływu tych drugich na dziecko. Jest też nie lada wyzwaniem pedagogicznym, dlatego kadra w gimnazjum powinna być wykwalifikowana i skłonna do poświęceń przeróżnego typu, nie tylko naukowych, dydaktycznych, ale właśnie wychowawczych.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn
error: Content is protected !!