Ubranka dziecięce – Strona 7 – Ubranka dziecięce
This is default featured slide 1 title

This is default featured slide 2 title

This is default featured slide 3 title

This is default featured slide 4 title

This is default featured slide 5 title

Szkoła podstawowa

W szkole podstawowej kilka kwestii jest zdecydowanie ważniejszych niż na późniejszym etapie kształcenia. Przede wszystkim zwraca się uwagę na to, że młodsze dzieci zupełnie inaczej postrzegają jeszcze świat. Nie potrafią jeszcze myśleć abstrakcyjnie, nie da się z nimi porozmawiać o rzeczach takich jak filozofia czy czymkolwiek, co ma drugie dno, głębię. U nich umiejętności percepcji tego typu rozwiną się dopiero za jakiś czas, dlatego nie ma sensu zagłębiać się w coś, co jeszcze do końca przez maluchy nie jest zrozumiałe. Natomiast trzeba bardzo uważać na bycie dosłownym i dosadnym. Dziecko niemal wszystko jest w stanie odebrać właśnie w taki sposób – dlatego jeśli zażartujemy w wyrafinowany sposób, mówiąc jedno, a chcąc uzyskać odbiór w odwrotny sposób, najczęściej zdarzyć się może tak, że dziecko nie uchwyci tej delikatnej różnicy. Bądźmy więc konkretni, precyzyjni i traktujmy ośmiolatków tak, jak ośmiolatki powinny być traktowane. Jak dzieci, ale jednocześnie również jak ludzie, z którymi można przeprowadzić dyskusję, jednak jeszcze na nieco innym poziomie niż z osobami, które mają lat osiemnaście. Szkoła podstawowa jest bardzo specyficznym miejscem, bowiem przychodzą do niej jeszcze maluchy, a wychodzą już nastolatki – trzeba być świetnym nauczycielem, żeby poradzić sobie zarówno z tymi, którzy mają dziesięć lat, jak i z tymi, którzy lada dzień opuszczą mury szkoły i mają już lat trzynaście. Te trzy lata robią ogromną różnicę – można to dostrzec, jeśli obcuje się z takimi właśnie uczniami na co dzień.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Szkoła a wychowanie

Bardzo istotne jest, żeby wychowawca klasy był doskonale przeszkolonym pedagogiem oraz osobą z doświadczeniem. Oczywiście doświadczenia się nabywa i nikt nie przychodzi do szkoły jako początkujący nauczyciel ze wszystkimi umiejętnościami w rękawie. Nabycie ogłady, przyzwyczajenia, doświadczenia wymaga czasu. Czy zatem lepiej, żeby wychowawcą byli typowani nauczyciele z dłuższym stażem? Niekoniecznie. Oni bowiem często przyzwyczajają się do pewnych sytuacji, w związku z czym podchodzą do kwestii mniej emocjonalnie, bardziej racjonalnie. Początkujący nauczyciel jest natomiast bardziej przejęty sprawą, dlatego często też w związku z tym wchodzi w lepsze relacje ze swoją klasą. A jeśli z jednej strony jest wymagający, konsekwentny w działaniu, a z drugiej strony ma poczucie humoru i traktuje uczniów przede wszystkim jak ludzi, to takiego nauczyciela będzie się uwielbiało. Stąd już niedaleka droga do tego, żeby zaskarbić sobie serca uczniów i żeby byli oni podatni na wychowanie. Czy bardzo istotna jest rola szkoły w kształtowaniu charakterów uczniów i w ich wychowywaniu? Czy rodzina nie wystarczy do tego, żeby ich wychować? Nie do końca. Przede wszystkim sama rodzina to nie całe otoczenie nastolatka czy dziecka. Tymczasem on musi wchodzić w relacje z różnymi ludźmi, w tym z całkowicie obcymi. I tego przede wszystkim uczy szkoła. Dobrze jednak, jeśli rodzice chcą ze szkołą współpracować – wtedy kształtuje się jednolity obraz w umyśle dziecka, nie zaś taki, który jest rozdwojony na to, co dzieje się w szkole i co dzieje się w domu.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Rodzaje szkół

Z jakimi rodzajami szkół mieliśmy jeszcze do niedawna do czynienia i jak zmieniła je reforma edukacji? Przede wszystkim dawniej istniały dwie szkoły o typie bardziej podstawowym, a zatem szkoła podstawowa, do której chodziło się przez osiem lat oraz szkoła po niej – była to albo szkoła zawodowa, albo liceum ogólnokształcące, albo technikum. Zazwyczaj w tym drugim typie szkoły nie było podziałów na profile, chyba że akurat miało się do czynienia ze szkołą zawodową – tam profile musiały istnieć, ponieważ kształcono ludzi pod kątem konkretnego zawodu. Cykl nauki w pierwszej szkole trwał dwa lata, w liceum cztery lata i w technikum najdłużej, bo aż pięć lat. Niemniej jednak po technikum wychodziło się już z tytułem technika i z powodzeniem można było podjąć pracę. Po liceum, jak to ma miejsce również dzisiaj, warto było iść na studia, ponieważ sama wiedza ogólna niekoniecznie musiała wystarczyć, żeby dostać dobrą pracę. Współcześnie szkoły najbardziej podstawowe, dające takie wykształcenie i średnie (czyli te poprzedzające studia wyższe) zostały podzielone na trzy części. Pierwszą z nich jest szkoła podstawowa, do której chodzi się sześć lat i która kończy się specjalnym testem. Drugim etapem jest trzyletnie gimnazjum, do którego chodzi młodzież w wieku od trzynastu do piętnastu lat. Trzeci etap zależy już od wyboru nastolatka. Może on iść albo do liceum, w tym liceum profilowanego, albo do technikum. Cykl nauki skrócony jest o rok, dlatego też w liceum uczy się trzy lata, w technikum natomiast cztery.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Nastolatki w pracy

Ostatnimi czasy coraz częściej widzimy osoby nastoletnie, które pracują. Dawniej średnia wieku była znacznie wyższa – pracowali przede wszystkim ci, którzy ukończyli szkołę podstawową albo gimnazjalną i nie zdecydowali się na to, żeby iść dalej się kształcić albo ludzie, którzy skończyli liceum. Średnia wieku wynosiła więc mniej więcej osiemnaście, dziewiętnaście lat. Ostatnio dość sporo młodych osób zaczyna swoją pierwszą pracę jeszcze przed ukończeniem szesnastego roku życia, a więc wtedy, kiedy ustawowo dopiero można podejmować się jakiegoś zajęcia. Młodsi teoretycznie też mogą (wszystko zależy jeszcze od rodzaju zajęcia), ale muszą mieć zgodę rodziców. Dlaczego widać tak zaskakującą zmianę i z czego ona wynika? Przede wszystkim z tego, że dzieci chcą być coraz bardziej samodzielne finansowo. W dzisiejszych czasach w zasadzie wszystko kosztuje. Jeśli chce się iść do kina, pojechać dokądś, kupić bluzkę czy też książkę, trzeba mieć na to pieniądze. A niejednokrotnie koszty zakupu jednej takiej rzeczy są dość wysokie. Nastolatki decydują się więc na pracę, ponieważ nie chcą obciążać rodziców, a do tego chcą pokazać, że potrafią na siebie zarobić już w młodym wieku. To dobra rzecz, często jednak nie mają oni jednocześnie czasu na zabawę, na spędzanie czasu w gronie rówieśników właśnie ze względu na to, że zdecydowali się na wykonywanie odpłatnego zajęcia. Z jednej strony zyskują więc nowe umiejętności, z drugiej często zatracają młodość – trzeba pamiętać, że lata nie wrócą, więc warto spotykać się też ze znajomymi.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Wpływ rówieśników

Jak powszechnie wiadomo, zdecydowanie większy wpływ na nastolatki mają ich rówieśnicy od rodziców. To kwestia powszechnie udowodniona, dlatego też absolutnie nie ma się czemu dziwić i nad czym zastanawiać. Rówieśnicy są osobami, dla których ich koledzy i koleżanki są gotowi na zrobienie bardzo wielu rzeczy, często nie do końca przemyślanych czy mądrych. W młodych głowach rodzi się poczucie solidarności, jedności z ludźmi, którzy są w wieku podobnym – każdy przechodzi ten etap w życiu i należy na niego pozwolić. Oczywiście rodzice powinni kontrolować to wszystko, jednak w sposób dość dyskretny. Chodzi o to, że nastolatek sam powinien chcieć rozmawiać o swoich problemach, o swoich relacjach z kolegami. Jeśli będziemy próbowali go zmusić do zwierzeń, wówczas z całą pewnością zrobi na odwrót i nie tylko niczego się nie dowiemy, ale jeszcze będziemy świadkami tego, jak przed nami ukrywa wszystko, co dzieje się w jego życiu. Dlaczego obserwacja jest tak ważna? Ponieważ młodzież jest najbardziej podatna na wpływy. Wystarczy, że w ich otoczeniu znajdzie się ktoś mocniejszy charakterem, jakiś ich autorytet, który jednak zajmuje się czynnościami niezbyt chwalebnymi, a wtedy może się okazać, że nasze dziecko wpadnie w złe towarzystwo. Z niego zaś trudno jest je już wyciągnąć i na pewno nie pomogą w tym jego koledzy. Dlatego rodzic przede wszystkim musi być uważnym i dobrym obserwatorem, poza tym psychologiem i starać się umieć zrozumieć swoje nastoletnie dziecko, bez ostentacyjnego mówienia o tym.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Hobby nastolatków

Właściwie każdy nastoletni człowiek czymś się interesuje. Oczywiście w zależności od czasów te zainteresowania się zmieniają, niemniej jednak zawsze istnieje pewien trend, który dotyczy szerokiego grona nastolatków. Hobby są przeróżne – jedne wiążą się ze szkołą, inne natomiast (najczęściej) wykraczają poza jej teren. Bardzo dużo młodych ludzi lubi uprawiać sport. Nie chodzi jednak o zwykłe granie w piłkę nożną, choć to cieszy się niezmiennie ogromną popularnością od wielu, wielu lat, ale również o sporty mniej popularne w samej szkole, takie jak gra w tenisa, jazda konna czy też taniec. Inni wolą zajęcia bardziej umysłowe, takie jak rozwiązywanie zagadek matematycznych, fizycznych, dlatego takie osoby jednak koncentrują się na swoich pasjach w szkole, uczestnicząc w lekcjach dodatkowych, kołach zainteresowań etc. Są też ludzie skoncentrowani na działalności twórczej. Oni najczęściej wybierają po gimnazjum pójście do szkół artystycznych. Mogą to być zarówno szkoły aktorskie, jak i plastyczne czy też muzyczne. Niektórzy młodzi ludzie mają też zupełnie oryginalne zainteresowania, takie jak kolekcjonowanie różnych interesujących przedmiotów, niekoniecznie tylko znaczków czy monet, ale również takich rzeczy, o których na co dzień się nie pomyśli. Warto więc obserwować nastolatków i to, jakie mają zainteresowania. Okaże się bowiem, że są oni niesamowicie kreatywni i chętni do rozwoju osobowego pod różnym względem. W ten sposób również odnajdują się w świecie i często trudnej dla nich rzeczywistości.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Porozumienie z nastolatkiem

Dojście do porozumienia z nastolatkiem nie jest sprawą prostą, zwłaszcza jeśli mają do niego dojść rodzice albo nauczyciele. Najczęściej przede wszystkim trudno jest porozmawiać w taki sposób, aby nie zostać znokautowanym kontrargumentami. Nastolatki bowiem nawet jeżeli słuchają tego, co się do nich mówi, najczęściej mają całkowicie odmienne zdanie do naszego. Są rozdarci pomiędzy dzieciństwem a gwałtownym procesem dojrzewania – sami nie do końca potrafią się określić. Z jednej strony chcieliby być już dorośli, z drugiej jednak zdają sobie sprawę z tego, że tacy jeszcze nie są, że nie potrafiliby się usamodzielnić, choćby chcieli. Oczywiście do drugiej kwestii się nie przyznają. Kolejna rzecz jest taka, że próbują oni też w wieku nastoletnim znaleźć swój sposób na życie. Poszukują odpowiedzi na pytanie, kim są, w jaki sposób funkcjonują, co chcieliby robić w życiu. Kształtuje się ich charakter, przez co bardzo emocjonalnie podchodzą do wszystkiego, co ich otacza. W takiej sytuacji trzeba mieć bardzo dużo wyczucia, ponieważ wystarczy wejść tylko odrobinę na niewłaściwy tor, a wtedy spotka się z oporem, buntem i wszystkim, co zaprzeczy jakiemukolwiek porozumieniu. Nastolatki często też muszą przemyśleć wiele swoich argumentów, dlatego należy ich nieraz zostawiać w spokoju ze swoimi przekonaniami. Często zmieniają zdanie, muszą jednak sami dojść do tego, że w tym danym określonym momencie rzeczywiście zdanie warto zmienić. Wówczas istnieje większe prawdopodobieństwo tego, że dojdzie się wspólnie do porozumienia.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Jak radzić sobie z nastoletnim dzieckiem?

Małe dziecko, mały problem, duże dziecko, duży problem – to bardzo znane powiedzenie jest niezwykle prawdziwe. Przede wszystkim dlatego, że kiedy mamy maleńkie dziecko, ono mimo swojej żywiołowości, jest nam posłuszne. Czasem jest niegrzeczne, niemniej jednak nie powoduje jakichś ogromnych kłopotów. Tymczasem kiedy wchodzi ono w wiek dojrzewania, prawdziwe problemy dopiero się zaczynają. Przede wszystkim nastolatek zaczyna eksperymentować z rzeczami, które do tej pory były dla niego czymś zupełnie obcym. Zaczynają go one jednak interesować, a to sprawia, że chciałby doświadczyć wszystkiego. W takim momencie dorośli powinni mieć oczy i uszy otwarte, ponieważ nigdy do końca nie wiadomo, co takiego dziecko wymyśli. Trzeba więc być przezornym, ufać dziecku, ale jednocześnie zwracać uwagę na wszelkie niepokojące sygnały, które może nam wysyłać. Radzenie sobie z nastolatkiem wydaje się rzeczą niezwykle skomplikowaną, da się jednak nawiązać odpowiednią nić porozumienia, jeśli tylko będzie się chciało. Ważne jest to, żeby traktować swoje dziecko jak człowieka. Nie pouczać, nie nakazywać mu. Różni się mentorstwo od dawania dobrego przykładu, od prawdziwej nauki. Musimy działać tak, aby nastolatek sam chciał do nas podejść i zadać pytanie – wtedy mamy szanse na porozumienie. Nie możemy też go nazbyt krytykować. Oczywiście trzeba wyrażać swoje zdanie, ale pamiętać też, że nasze dziecko ma prawo do popełniania błędów i do posiadania własnego stanowiska w niektórych kwestiach. Po pierwsze więc, traktować nastolatka jak człowieka.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Kiedy nastolatek jest dorosły?

Kiedy można mówić o tym, że nastolatek jest dorosły? To akurat jest rzecz, którą bardzo prosto zrobić. Wystarczy doczekać do jego osiemnastych urodzin. Wtedy, po ich ukończeniu, formalnie i prawnie staje się on osobą dorosłą. Wprawdzie mężczyźni nie mogą jeszcze brać ślubu, bo możliwe to jest dopiero po ukończeniu dwudziestego pierwszego roku życia, ale wszystko inne jak najbardziej jest możliwe, dozwolone. W tym wieku najczęściej więc zaczynają się duże imprezy, bowiem nastolatki czują się tak, jakby wszystko mogły (bo i w istocie mogą). Dorosłość jednak trzeba w tym momencie oddzielić od dojrzałości, ponieważ są to dwie zupełnie inne rzeczy. Dojrzałość natomiast trudno zmierzyć jakąkolwiek miarą. Przede wszystkim różna jest dojrzałość fizyczna od dojrzałości mentalnej. Kiedy tę pierwszą prędzej lub później osiągają wszyscy (ale ostatecznie tak naprawdę już po ukończeniu osiemnastego roku życia), tę drugą czasem próbuje się osiągnąć przez całe życie. A i niektórym nie do końca się to udaje. Dlatego więc jeśli mówić o dorosłości, nie ma większych z tym problemów. Można to mierzyć albo metryką, albo też ewentualnie usamodzielnieniem się, a więc wyjściem z domu, znalezieniem pracy, założeniem rodziny. Jeśli natomiast ma się na myśli dojrzałość, wówczas sprawa jest zupełnie inna, bardziej skomplikowana i trudna do dokładnego, jasnego i wyraźnego zdefiniowania. I na tę drugą kwestię trzeba by mieć bardzo dużo czasu, żeby móc ją spokojnie omówić i zrobić to w sposób przejrzysty oraz rozsądny.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Uczenie nastolatków

W jaki sposób najlepiej uczyć nastolatków? Co zrobić, żeby byli oni chętni do współpracy i przede wszystkim – żeby reflektowali na to, aby się uczyć, aby zdobywać kolejne etapy wiedzy? Sprawa jest dość skomplikowana i wcale nie taka łatwa, jak mogłoby się wydawać przede wszystkim dlatego, że osoby nastoletnie zwykle są zbuntowane. A to oznacza tyle, że ciężko jest ich przekonać do nauki czegoś, co się im wydaje nudne albo nieciekawe. A takie może się wydawać nie dlatego, że rzeczywiście w taki sposób o rzeczy myślą, ale przede wszystkim ze względu na inne kwestie – mody, tego, co jest popularne wśród ich kolegów i koleżanek, jak również dlatego, że ktoś w rodzinie interesuje się podobnymi kwestiami (na przykład brat albo siostra, albo mama lub tata zachęcają do podjęcia nauki dokładnie w tym zakresie). Nauczyciel, który uczy nastolatków, musi być przede wszystkim zatem doskonałym pedagogiem. Musi umieć się wczuć w sytuację i wykorzystać każdą możliwość, która się nadarza. Ważne jest również, żeby nie zanudzić swoich uczniów. Trzeba więc wykorzystywać różne metody nauczania, a przede wszystkim jednocześnie robić to w sposób przemyślany i spójny. Nie ma nic gorszego niż przyjście na lekcję nieprzygotowanym – uczeń może sobie na to pozwolić, nauczyciel już zdecydowanie nie powinien tak robić. Jeśli więc wykażemy się dobrą wolą, wówczas nasi uczniowie będą również chętni do współpracy. Trzeba też być konsekwentnym w działaniu, bo to pozwala wzbudzić respekt oraz szacunek, i najważniejsze – autorytet.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn
error: Content is protected !!